Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
18 postów 44 komentarze

Bez oficera prowadzącego

Robert Wasilewski - Niedoszły dziennikarz - były pilot wycieczek. Podróżnik. Zainteresowania: polityka, ekonomia, historia i okazjonalnie sport na poziomie lokalnym. Pasjonatów podróżowania zapraszam na swoją stronę: www.liberwig.republika.pl

Nowa Prawica -sRalonom "czerskim" i "niezależnym" na pohybel

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Janusz Korwin - Mikke i jego partia dokonali niemożliwego. W warunkach nagonki zgodnie przeprowadzanej przez postkomunistyczną bezpiekę (jawną i zakonspirowaną w tzw. centroprawicy), przekroczyli próg wyborczy ze sporym zapasem, na czwartym miejscu.

 Jestem dość luźno związany z tym środowiskiem, już od początku działania Unii Polityki Realnej i nigdy nie byłem członkiem tej partii, aczkolwiek – rozumiejąc doskonale jej program – już od początku nabycia praw wyborczych (czyli od początku naszej „demokracji”), jestem jej świadomym wyborcą. Podczas tych dwudziestu lat dzieliłem gorycz porażek Janusza Korwin – Mikke i wielu wspaniałych ludzi ze środowiska konserwatywnych liberałów, którzy – w odróżnieniu od rozmaitych Rysiów Czarneckich – nie zamienili przywiązania do idei na żłób, pozostając wierni swoim zasadom, kosztem wyautowania z tzw. głównego nurtu i znoszenia pogardliwych komentarzy o „kanapowych oszołomach”.

Dziś, mamy swoją małą chwilę triumfu – wynik 7.2% nie powala może na kolana, ale w sytuacji, kiedy dosłownie wszystkie środowiska polityczne, medialne – lub ogólnie mainstreamowe – prowadziły skoordynowaną akcję „trzech minut nienawiści” i pogardy w stosunku do Janusza Korwin – Mikke (a tym samym setek tysięcy ideowych ludzi wspierających jego żmudną pracę uczenia ludzi samodzielnego myślenia), samo przekroczenie progu wyborczego – nie ukrywajmy, wprowadzonego właśnie po to, by Korwina wyeliminować po jego uchwale lustracyjnej – można uznać za olbrzymi sukces.

W przeciwieństwie do „bandy sześciorga” (tych wszystkich PO, PiS, SLD, PSL – i ich poprzednich mutacji - tych wszystkich dziwek z grubo zacerowaną cnotą, co to po kilkunastu latach w mainstreamie zakładają "nowe" partie) pożerającej miliony złotych kradzione podatnikom i złożonej w dużej mierze z partii, których powstanie okryte jest mrokami wielu wstydliwych tajemnic, Nowa Prawica Janusza Korwin – Mikke jest jedyną partią tworzoną „od dołu”, czyli przez zwykłych ludzi. O ile reszta partii mainstreamowych tworzona była „od góry” przez ludzi przywożonych w różnych teczkach - rozmaitych spadochroniarzy, którzy przy pomocy nie wiadomo skąd pochodzących pieniędzy, kupowali sobie całe środowiska i gotowe struktury logistyczne przemysłu związanego z konsumowaniem konfitur wynikających z możliwości sprawowania władzy, Nowa Prawica budowana była niezwykle skromnymi, chałupniczymi środkami, za grosiki tysięcy ideowych ludzi, którzy wkładali w jej powstanie więcej serca, niż pieniędzy – bo tych ostatnich po prostu nie mieli, w każdym razie w sumach liczonych w miliony, które pozwalałyby korumpować rozmaity środowiska i kupować sobie doskonale zorganizowane struktury klakierów przemysłu demokratycznej pornografii.

Z okazji tego sukcesu, na który ludzie ideowi czekali tyle lat, zaraz po ogłoszeniu wyników,  znów rozpoczął się istny festiwal tych wszystkich dziwek, które – z różnych pozycji (patrz wstęp) pluły na Korwina przed wyborami. Teraz, kiedy już wyniki są ogłoszone, hordy tych wszystkich ćwierćinteligentów i SBeków silą się na tłumaczenie owego „fenomenu”. Że niby to rozmaite młode frustraty, co to mają pstro w głowach, „nie rozumieją się” na ekonomii, polityce – ot po prostu, rozczarowani chcieli sobie zrobić nieodpowiedzialne jaja.

Otóż odpowiadam wszystkim tym dziwkom lub półgłówkom (od SBeckich pomiotów w rodzaju „Stokrotki”, przez „dyżurnych socjologów”, aż po red. Janke) – przeciętny licealista głosujący na Nową Prawicę ma wiedzę o świecie (polityce, ekonomii, historii, prawie, filozofii) większą od was wszystkich razem, podobnie jak IQ – no może poza SB-kami naprawdę wysokiej rangi (te wszystkie „Stokrotki” i Lisy drobniejszego płazu oczywiście pomijam).

 

Nie podzielam wszystkich opinii Korwina – z kilkoma się ewidentnie nie zgadzam (np, w sprawie zbrodni smoleńskiej), rozumiem też, że Janusz Korwin – Mikke, jako zwykły człowiek z krwi i kości, też podlega pewnym negatywnym biologicznym procesom związanym z wiekiem – czym tłumaczę sobie jego niektóre kontrowersyjne – jak dla mnie – opinie. Ale uważam, że Korwin to ciągle „jedyna gra w mieście” – jedyny człowiek (lub szerzej partia – środowisko intelektualne), które ma spójną wizję państwa, systemu prawnego, porządku ekonomicznego. Wizję, która przywraca jednostce podmiotowość i wolność, ukróca samowolę i terror biurokracji, jest to wizja państwa tworzonego – podobnie jak partia – od dołu, a nie od góry. Państwa, w którym to najzdolniejsze jednostki, pochodzące z ludzi samodzielnych i niezależnych, tworzą elitę przewodzącą społeczeństwu, którego się nie wstydzą i którego nie zamierzają „uprawiać” zasiłkami i rozmaitymi patologicznymi społecznymi inżynieriami, nie zaś państwa zarządzanego przez nie wiadomo skąd przywożonych Janosików, których jedynym celem jest omotanie społeczeństwa siecią zasiłków i miliardowych transferów (cel dowolny), przy pomocy których można hodować „masy” jak stada baranów.

Wielu szarlatanów i ćwierćinteligentów, którzy przed wyborami kpili z Korwina, że w przeciwieństwie do nich – poważnych polityków ze społecznym poparciem – jest on niepoważnym „folklorem”, który ze swojej „kanapy” tylko kompromituje się wygadywaniem odrzucanych przez większość bzdur, otrzymało dziś dużo mniej głosów od niego i nie powąchają nawet tych dziesiątków/setek tysięcy Ojro, na które tak liczyli.

Teraz tylko trzeba wyrzucić ich na śmietnik z podwórka krajowego. 

KOMENTARZE

  • Bardzo Panu dziękuję za ten tekst.
    Pięknie Pan to ujął. Popieram Mikkego od kiedy pojawił się w "Ładzie" w latach '80, tygodniku kierowanym - jak się później okazało - przez TW który go stamtąd wyrzucił. Miałem wtedy 29 lat. Potem byłem w UPR.

    Dodam tylko, że wg moich obserwacji, "korwiniści" posiadają IQ grubo powyżej 100 i stąd chyba jest ich tak mało.
    Reszta narodu spraw prawdziwej wolności po prostu "nie kapuje". Kapuje często "na około" w tym kolegów i rodzinę ale sprawy ważne są dla tych osobników zupełnie niezrozumiałe i jakby ukryte.
    Dziękuję,
    Szczęść Boże Panu

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @panMarek 00:43:23
    Jak Pan może godzić katolicyzm, do tego - jak sugeruje koniec Pana komentarza - tradycyjny, z idealistyczno-utopistycznym robieniem wody z mózgów, praktykowanym od blisko półwiecza przez JKM?
    Odpowiem: zapewne jest Pan to w stanie godzić tak samo, jak konserwatyzm z liberalizmem.
  • @Naczelny 02:33:59
    Jeżeli w swoim "introduce" napisał Pan o sobie, że należy do grupy "naczelnych" - czyli zwierząt o największej pojemności mózgu, to zrozumienie spraw oczywistych, nie powinno przekraczać Pańskich możliwości.
    Połączenie liberalizmu z konserwatyzmem, jest oczywiste i jak najbardziej naturalne. Obie ideologie bazują na tzw. prawie naturalnym, czyli zespole wartości i praw przyrodzonych człowiekowi, nie podlegających żadnemu głosowaniu lub zawieszaniu w celu realizacji jakichś społecznych inżynierii. Obie te ideologie, to jak awers i rewers jednej monety. Konserwatyzm oznacza postawę niechętną wobec tzw. postępu społecznego, czyli wymysłów rozmaitych półgłówków, że można polepszyć świat poprzez tworzenie instytucji ograniczających niepotrzebnie wolność jednostek lub narzucających im uczestnictwo w przedsięwzięciach, których celowości nie da się w żaden sposób obronić, albo ingerujących w pewne naturalne cechy i predyspozycje, wynikające z płci.
    Liberalizm (prawdziwy, anglosaski - a nie rozmaite tandetne podróbki) jest niemal bliźniaczo podobny. Też nie dopuszcza niepotrzebnego ograniczania ludzkiej wolności i zniekształcania praw naturalnych poprzez rozmaite formy społecznych utopii, wymyślanych przy biurkach planistów, gdyż ich realizacja zawsze oznacza gwałt na wolności jednostki, a raz rozpoczęta społeczne inżynieria ma naturalną potrzebę dalszej ekspansji. Potwierdzają to spiżowe słowa Józefa Stalina, że walka klasowa zaostrza się w miarę postępów socjalizmu. Innymi słowy, nieskuteczność (albo wręcz przeciwskuteczność - czyli osiąganie wręcz rezultatów odwrotnych od tych zakładanych) tych społecznych eksperymentów postępowcy tłumaczą zawsze tym, że zmiany w przekształcaniu społecznego ładu są za mało radykalne i dlatego się nie udają. Jeżeli taki dajmy na to projekt społecznej utopii, jaką jest ZUS nie działa, to nie dlatego, że jest pomysłem głupim i błędnym już w samym założeniu, ale dlatego, że odbiera ludziom tylko połowę ich zarobków, a jeszcze w dodatku zawsze znajdą się rozmaite konserwatywne lub liberalne gady, które postanowią chronić swoją własność w tzw. szarej strefie. Dopiero, gdyby całą ludzkość ogrodzić drutem kolczastym i dopilnować, żeby ZUS odebrał każdemu nie połowę, ale 100% zarobków, to wtedy nadeszła by era powszechnego dobrobytu i szczęśliwości, zgodnie z proroctwem Janusza Szpotańskiego, z poematu "Towarzysz Szmaciak" :
    "Ludzkość to całość, jak wiadomo,
    a nie zaś zbiór, gdzie byle homo
    może na własną rękę rościć
    sobie pretensje do wolności.
    Za filozofa idąc radą,
    nareszcie sobie to uświadom,
    że Wolność właśnie tkwi w przymusie
    i z entuzjazmem, poddaj mu się.
    By mogła zapanować Równość,
    trzeba wpierw wdeptać wszystkich w gówno;
    by człowiek był człowieka bratem,
    trzeba go wpierw przećwiczyć batem;
    wszystko mu także się odbierze,
    by mógł własnością gardzić szczerze.
    Ubranko w paski, taczka, kilof
    niezwykle życie ci umilą,
    a gdy już znajdziesz się za drutem,
    opuści troska cię i smutek
    i radość w sercu twym zagości,
    żeś do Królestwa wszedł Wolności,
    gdzie wreszcie będziesz żył godziwie,
    tyrając w twórczym kolektywie. "

    Co do zgodności konserwatywnego liberalizmu z nauczaniem Kościoła (oczywiście tego przedsoborowego, a nie obecnego masońskiego), to nawet szkoda czasu a tłumaczenia - niezrozumienie tego wynika chyba tylko z posiadania inteligencji pierwotniaka i jeżeli - jak sam Pan twierdzi - zalicza się do "naczelnych", to ogarnięcie tego nie powinno sprawiać Panu większych trudności. Istotą chrześcijaństwa jest indywidualne doskonalenie każdej jednostki (duszyczki) - w każdym aspekcie, nie zaś wykręcanie się od tego obowiązku i zwalanie go na rozmaite "programy społeczne", które zrobią to za nią. Inżynierie społeczne to nic innego, jak właśnie świeckie próby zabawy w Boga, poprzez chęć zmiany cech i właściwości nadanych przez Niego człowiekowi (wolna wola) - a Bóg nie lubi takich tandetnych podróbek swojego dzieła.
  • błąd interpretacyjny
    to właśnie w wyniku nagonki dostali jakieś mandaty,

    gdyby nagonki nie było, nikt by o nich nie wiedział.
  • Sprostowanie
    Napisałem, że Nowa Prawica jest "jedyną partią" tworzoną od dołu, przez zwykłych ludzi - to oczywiście mała nieścisłość. Nie powinno się też zapominać o Ruchu Narodowym - to również zwykli młodzi ludzie, ideowi i gotowi raczej dokładać do swojej politycznej działalności, niż konsumować konfitury, wynikające z uczestnictwa w okrągłostołowym układzie.
    Teraz im się nie udało, ale życzę im dalszej ciężkiej pracy u podstaw i naszego wspólnego sukcesu następnym razem.
  • @interesariusz z PL 07:23:08
    W pewnym sensie - i tak, i nie. Oczywiście - zawsze lepsza nagonka, niż totschweigen (śmierć przez przemilczenie), ale jeszcze lepsze byłoby dopuszczenie do normalnej debaty na równych prawach, co przecież jest psim obowiązkiem dziennikarzy.
  • @Naczelny 02:33:59
    Pan to napisał 'na poważnie' czy dla draki, bo brzmi to tak dziwacznie jakby się Pan tylko co oderwał od teorii samego Darwina, od jego naczelnych?

    A propos, Pana lęków to konserwatyzm z liberalizmem właśnie jem na śniadanie. Dzień zaczynam od modlitwy a potem to już tylko konserwatyzm z liberalizmem. Poniał?
  • @Robert Wasilewski 07:40:15
    tu zgoda,

    ale uwaga do dalszej części tekstu, peanu na cześć JKMa,

    zgoda, że "ukróca samowolę i terror biurokracji,",

    ale tak naprawdę, to on "prywatyzuje samowolę",

    zmiany będę szły w tym samym kierunku, co dotyczas,
    obawa i nieufność w stosunku do państwa zostanie zastąpiona strachem przed sąsiadem.
  • @interesariusz z PL 08:26:47
    "ale uwaga do dalszej części tekstu, peanu na cześć JKMa..."

    bez przesady - po prostu sprawiedliwie oddaję mu to, co mu się należy - czy zna Pan kogoś innego (poza jeszcze Michalkiewiczem), kto w duchu prawdziwego szacunku dla idei, wychował tak wielu młodych ludzi?


    "obawa i nieufność w stosunku do państwa zostanie zastąpiona strachem przed sąsiadem."
    Nie widzi Pan różnicy? Sąsiadowi można dać po gębie, a "państwu" trudno. Żaden sąsiad, nie będzie miał nad Panem takiej władzy, jaką ma najniższej rangi biurwa ...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031