Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
18 postów 44 komentarze

Bez oficera prowadzącego

Robert Wasilewski - Niedoszły dziennikarz - były pilot wycieczek. Podróżnik. Zainteresowania: polityka, ekonomia, historia i okazjonalnie sport na poziomie lokalnym. Pasjonatów podróżowania zapraszam na swoją stronę: www.liberwig.republika.pl

Koniec rządów mafii "płemieła" - folksdojcza?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"A na drzewach, zamiast liści, będą wisieć PlatfOrmiści" - tak można chyba strawestować kultowy tekst opozycyjnej piosenki z czasów poprzedniej komuny. Czyżby ten długo oczekiwany przez wszystkich ludzi myślących moment właśnie nadchodził?

 O tym, że 95% naszych polityków to klasyczni Dyzmowie, pisałem tysiące razy:

http://www.odyssei.com/forum/index.php?showtopic=94874

http://www.odyssei.com/forum/index.php?showtopic=93978

http://www.odyssei.com/forum/index.php?showtopic=94770

Nigdy nie miałem złudzeń, co do bandy tych śmieci poprzebieranch w drogie garnitury, którzy swoją władzę/okupację Polski zawdzięczają -jak nie Smierszowi, to innemu Gestapo. 

Po 1989r. tak naprawdę nic się nie zmieniło -  celem tej bandy, zawsze było pasożytnictwo na narodzie, poprzez przekształcenie go w niewolnicze „masy”, hodowane jak rzeźne bydło, przez kastę właścicieli niewolników.

Tak było od czasów pierwszej wielkiej hekatomby, jaką Polska przeżyła wskutek paktu Ribbentrop – Mołotow, po krótkim okresie powrotu na mapę Europy. Nasi poprzedni okupanci byli bardzo brutalni – takie były ówczesne „tryndy” wśród przodujących klas i ras. Potem trochę odpuścili, czego finał nastąpił podczas słynnej „transformacji ustrojowej” – jednak mylą się ci, którzy uważają/li te zmiany za przejaw uczłowieczania się naszych okupantów, nabierania przez nich ludzkich cech, wrażliwości na krzywdę, nabrania szacunku dla bliźnich i dla ich oczywistych praw – do wolności i własności.

Jeżeli kilkadziesiąt lat temu przestali nas masowo mordować, to nie z powyższych powodów, tylko dlatego, że zrozumieli arcygenialny fakt, że trupa można przerobić na mydło tylko raz, podczas gdy na żywym człowieku można pasożytować przez całe jego nędzne życie. Po prostu, Stalin i Hitler (protoplasci naszych obecnych okupantów), strzygli swoje bydło tępymi i topornymi nożycami - kalecząc przy tym skórę – no i w ogóle obchodzili się ze swoimi niewolnikami zbyt ostro, co doprowadziło do pogorszenia jakości wyrywanej z krwią wełny, a także znacznego zmniejszenia jej ilości. Aby mieć więcej wełny ze swojego bydła, trzeba je golić delikatnie, maszynkami z wibratorkiem (made in UE), a także zaprzestać niepotrzebnego maltretowania – wiadomo, że zestresowane krowy dają mniej mleka i dużo gorszej jakości. Ot i cały sekret „transformacji ustrojowej” – nasi okupanci ani przez chwilę nie myśleli o budowie wolnej Polski – kraju dla Ludzi Wolnych. Jedyne, na czym się koncentrowali, to stworzenie dla swojego bydła takich warunków w oborze, by przy minimalnych kosztach paszy i amortyzacji maszynek do strzyżenia i dojarek, uzyskiwać możliwie najwięcej wełny i mleka.

To wszystko było oczywiste, dla każdego myślącego człowieka – ta pogarda dla narodu, wolności, ludzi traktowanych jako indywidualne jednostki ze swoimi prawami i aspiracjami, była widoczna na każdym koku. Najgorsza w tym wszystkim nie była jednak sama okupacja – bo do tego ludzie się już przyzwyczaili (a unijne maszynki do strzyżenia z wibratokrami, to bajka w porównaniu od tępych zardzewiałych nożyc, którymi kaleczył nas Stalin), najgorsze było to kłamstwo – że teraz już rządzą nami prawdziwe „elity”, uczciwe, patriotyczne i polskie, z Orłem Białym na sztandarach. Że, jacy są, tacy są – wszak nie ma ideałów – ale przynajmniej nie będą naszymi okupantami, że teraz już gramy w jednej drużynie.

O postkomunistach szkoda nawet gadać – ta zaraza ciągle pustoszy Polskę, jak szarańcza azjatyckie stepy. Ale po 1989r. uruchomił się nowy okupant – folksdojcze, którzy przy „okrągłym stole” zawarli gangsterski pakt o podziale władzy nad Polską.

Oczywiście, taki alians był oczywistą konsekwencją zmian w układzie sił między mocarstwami światowymi. Nam ciągle opowiada się bajki, jak to „alianci” z dobrego serducha ratowali nas przed Hitlerem (do spółki z bandytą Stalinem), a potem rozmontowali ZSRR i oddali suwerenność i wolność samym Polakom, żeby było im fajnie i żebyśmy wreszcie mieli tę wolną Polskę, o której tak pięknie pisali nasi poeci i o której marzyła cała Europa. I niestety, my w te brednie uwierzyliśmy i część durniów mówiących po polsku, nadal chce w to wierzyć.

Tymczasem jedynym REALNM skutkiem geopolitycznych zmian w ramach „transformacji” ustrojowej, było sprzedanie przez Sowiety części swojego pakietu kontrolnego nad Polską, wywiadowi niemieckiemu., który w miejsce tej próżni wprowadził swoich agentów i folksdojczów.

Czy w jakimkolwiek innym kraju (nawet w jakimś Bangladeszu lub Kongo) byłoby możliwe, by czołowi politycy rządzących partii byli utrzymywani przez bezpiekę innych, wrogich do tej pory państw? Bo przecież tylko skończony debil może wierzyć, że to od „niezależnej partii” CDU, nasi Dyzmowie szmuglowali do Polski reklamówki z milionami marek. Szlachetni ludzie dobrej woli (politycy niemieckiej CDU) postanowili swoim bogactwem wesprzeć reformatorskie siły w Polsce, by stworzyły polską partię, która doprowadzi Polaków do potęgi i dobrobytu. I miliony debili nadal w to wierzą – nawet, gdyby narysować im obrazek nie zrozumieją, że to był po prostu kanał prania jurgieltu, którym niemiecki wywiad kupuje sobie w Polsce agenturę i folksdojczów. A przecież to tylko czubek lodowej góry – ilu prominentnych działaczy poprzednich mutacji PO brało rozmaite  „nagrody” z tych samych źródeł? Od niemieckiej bezpieki, która przepuszczała jurgielt przez pralnie rozmaitych „fundacji” promujących „pojednanie”, „społeczeństwo obywatelskie” lub inne tego typu slogany?

A sprawa „dziadka z Wehrmachtu”?  To przecież kuriozum samo w sobie – w jakim kraju byłoby możliwe wyciszenie takiej afery? Najpierw pojawiła się wersja, że to podłe kłamstwo – że dziadek Tuska w żadnym Wehrmachcie nie służył. Kilka dni potem, obowiązywała już inna wersja – że co prawda palił, ale się nie zaciągał. Że Niemcy wcielali Kaszubów do Wehrmachtu siłą i nie ma w tym nic kompromitującego, co nie byłoby losem tysięcy innych niewinnych i uczciwych ludzi. I tylko skończone kanalie mogą się pastwić nad takim ludzkim nieszczęściem. Co prawda obie wersje są sprzeczne, bo w końcu służył, czy nie? – ale to już dziś nikogo nie interesuje. Podobnie jak to, że osobnik ze sławetnego zdjęcia (owo w samochodzie), nie ma na sobie munduru zabiedzonego szeregowca Wehrmachtu przeznaczonego na mięso armatnie gdzieś na froncie wschodnim, tylko mundur podoficera Waffen SS – gdzie na pewno nie wcielali na siłę, tylko trzeba było pokonać w kwalifikacjach pół setki kandydatów, z których każdy był 10 razy prześwietlony pod kątem lojalności wobec Niemiec i ideologicznej wierności narodowemu socjalizmowi.

Na tle naszych „dziennikoorew”, które wszystkie te sprawy wyciszają i zamiatają pod dywan, licealistka Marysia – dziewczę lat 17 – ma więcej mózgu i wiedzy, niż owi wszyscy profesorowie doktorzy sprostytuowani, produkujący swój beztreściowy bełkot we wszystkich możliwych me (r )diach.

Mógłbym jeszcze z pół nocy wyliczać wszystkie poszlaki wskazujące na to, że niemiecki wywiad nie dawał naszym folksdojczom u władzy pieniędzy za darmo – tylko po co?

Kto miał zrozumieć, ten już zrozumiał, durnie pozostaną durniami nawet wtedy, gdyby ktoś opublikował im taśmy z BND na ten temat – bo, że takie istnieją, to chyba oczywiste Folksdojczów też trzeba trzymać na jakiejś smyczy, żeby im się w głowach nie poprzewracało i nie spróbowali sprzedawać swoich usług komuś innemu.

Do tej pory wydawało się, że Polska znajduje się w jakimś koszmarnym letargu, albo nieodwracalnym pijackim zamroczeniu – któremu byliśmy z premedytacją poddawani. Przykład owej Marysi lub ponad połowy licealistów, gimnazjalistów, studentów, którzy poparli Nową Prawicę pokazuje, że przynajmniej młodzież ma już dość rządów tych śmieci – tych Dyzmów na sznurkach wywiadów obcych państw, i że rozumieją już zależność między swoim przyszłym losem, a tym, kto nimi rządzi.

Jeszcze teraz, w telewizji mamy ciągle wiele okazji, by oglądać te bezczelne mordy owych wieczie zadowolonych z siebie Dyzmów, rechoczących ze słów Janusza Korwin – Mikke, że większość naszych „polityków” w wolnej Polsce pójdzie siedzieć. To i tak najłagodniejszy wymiar kary – bohaterowie Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych („Żołnierze Wyklęci”) – którymi fascynuje się młode pokolenie patriotów, wykonywali na takich zdrajcach i folksdojczach wyroki.

Dzisiejsze taśmy, na których folksdojcze i Dyzmowie naradzają się, jakimi kolejnymi szwindlami utrzymać swoją mafijną okupację nad Polską, mogą być kamieniem, który uruchomi potężną lawinę, która zmiecie tę hołotę z władzy nad Polską. Najwyższy czas.

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Ten się śmieje kto się śmieje ostatni
    "mamy ciągle wiele okazji, by oglądać te bezczelne mordy owych wieczie zadowolonych z siebie Dyzmów, rechoczących ze słów Janusza Korwin – Mikke, że większość naszych „polityków” w wolnej Polsce pójdzie siedzieć."

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031